~. Zanim zaczniecie czytać włączcie to : <klik>
Nie wiem czy mam się bać dlatego, że prowadzi Harry, miał już kilka stłuczek, ale dobra nie rozmyslam nad tym. Rozglądnełam i zobaczyłąm, że moje przyjaciółki o czym się rozmawiają nie miałam ochoty się wtrącać, więc podniosłam do góry głowę przyglądałam się chmurom. Nawet nie zauważałąm jak już wszyscy wysiadali z auta Harolda. Wyjść pomógł mi Horan. Kiedy szliśmy przez most, rozglądałam się, oglądająć wszystkie łodzie, ale to co zobaczyłąm przerosło moje oczekiwane. Nigdy nie widziałam większej łodzi, WoW !. Tylko to wypowiedziałam z moich ust. Powtórnie wejśc pomógł mi Niall, pierwsze słowa Louis'a to były : " Wzieliście piwo ? ". Za to El, walnęła go, i wzięła na rozmowę. Swoją torbę zaniosłam do kabiny jak pozostali. Przebrałam się w ten strój. A Sarah w ten, a Dan i Elka w podobne. Poszłyśmy na górę " statku ". Słyszę jakieś dźwieki grane na gitarzę, zapewnie głodomór. Usłyszałam krzyki
- Daj mi zagrać na tej gitarzę ! - Sarah próbowała wyrwać malutką z rąk blondyna, jednak coś nie poszło i gitara wylądowała w wodzie, spanikowany Niall wskoczył do wody, chwilę później powrócił na łódź z nią. Udawał focha na moją przyjaciółką. Zaśmiałam się przechodząc obok usiadłam nad brzegiem, by móc zamoczyć nogi. Może wyda to się śmieszne, boje się wody. W prawdzie jak Zayn, ale dlatego, że kiedy jak miałam trzy latka kuzyn wrzucił mnie do wody i prawie utonęłam, a poza tym nie umiem pływać. Nagle poczułam dośc mocne pchnięcie, ta, godzac się na wyjazd mogłam się domyslić, że będą wpychanki do wody, świetnie ! Kiedy tylko już sie znalazłam w wodzie poczułam drgawki, woda nie była taka zimna, ale dla mnei była. Chwyciłam się schodków i weszłam na pokład, zaczęłam się rozglądać Zayn siędział oparty o barierkę, napewno on to zrobił.
Stanęłam obok.
- Co tam Malik ? - Szyderczo się usmiechnęłam
- Wiesz ? -
Ja tylko przytaknęłam, i zaczął uciekać.
FUCK YOU MALIK.
Kiedy zobaczył, żę go nie gonię wziął mnie za ręce i wrzucił do wody, jednak ja tym razem byłam sprytniejsza i go pociągnełam za mną. Tylko połowa mnie się zamoczyła, ponieważ kiedy wpadłam do wody szybko chwyciłam się schodków i po raz kolejny byłam na " statku".
~.~ Paczami Sarah
Chciało mi sie śmiac kiedy gitara Horana wylądowała w wodze. Mam nadzieje, że nie bede musiała płacić odszkodowania. Z rozmowy z Danielle i Eleanor wyciągnęły mnie krzyki Zayn'a. Spanikowałam wyjrzałam za barierkę zobaczyłam go " niby topiącego się". Zaczęłam się śmiać, więc wskoczyłam do wody i pomogłam mu wyjść, za to, że był taki dzielny dałam mu całusa.
O Boże, nie, o nie !
Znajduje się w wodzie.Policzymy się jeszcze Dani. Krzyknęłam do Harry;ego by dał mi okulary, bez próśb mi ją dał. Założyłam na nosi zanurkowałam. Woda była bardzo czysta. Spotkałam kilka rybek , no i też pare większych ryb. Usłyszałam wołanie mnie, pewnie Zayn spanikował, ze nie ma mnie tak długo, więc musiałam wypłynąć. Kiedy mnie zobaczył odetchnał z ulgą.
A Uwaga ! Tommo skoczył do wody, i ta zaczelismy się gonić, przyznam, że jest szybki. Żeby zobaczyć jak się denerwuje zanurzyłam się. Na początku krzyczał moje imię. Następnie zaczął śmiesznie wymachiwac nogami i się okręcać.
Tego się nie spodziewałam do wody skoczył Zayn, by pomoc Louis'owi mnie szukać. Traciłam już tlen, więc podpłynęłam ostrożnię do schodków, wynurzyłam się, i weszłam na łódź. Pokazałam wszystkim by siedzieli cicho, chyba zrozumieli. Wykorzystałam sytuacje kiedy Danielle, się odwróciła, by po coś sięgnąć. Chwyciłam ją od tyłu, i wrzuciłam ją do wody
- Sarah, będe mieć mokre, proste włosy ! - popatrzyła na mnie bardzo poważnie, lekko oblewając mnie wodą
- Ja tam wole cię w prostych ! - Zaśmiałam się, po czym usiadłam między Lou i Niall'a. Po rozglądałam się za Valerie. Nagle ciśnienie mi się podniosło, podskoczyłam jak poparzona, a to był tylko mój Malik. Wziął mnie na ręce. Zaczęłam się wyrywać, jak na nic.
Czemu jestes taki silny?
Zaniósł mnie do jakiegoś, pomieszczenia można było to nazwać pokoju. Położył mnie na łóżko, dośc duże łóżko. Zaczął mnie obdarowywać pocałunkami, odwzajemniałam je. Zayn położył się na mnie, jego palce powędrowały by odepnąć mi stanik, spanikowałam prawda, odepchnęłam go.
- Zayn, nie teraz dobrze o tym wiesz.
Obrazony na mnie wyszedł, ja usiadłam na łóżku, patrząc na okno, które było w kabinie ' pokoju".
~~~~~~~~
TROLOLOLOLOLOLOOLO
Koniec trzeciego.
Dobry czy słaaby ? :DD
Thanks ! enjoy ♥ xx