niedziela, 22 lipca 2012

Two

Resztkę piwa wylałam do stawu, byle by tego nikt nie wiedział, bo byłabym oskrżona o to, ze zanidbywam ekologię. Usiadłam z powrotem na swoje miejsce, aż przypomniało mi sie coś.
- Ej mamy problem - Wszyscy się na mnie spojrzeli pytająco. - Nasze mamy nie wiedzą, że poszliśmy pić, a walimy teraz piwem.
Wszyscy teraz zrobili ' FacePalm". I zaczeli gadać, że nie pomysleli o tym.
- Mam trzy pusełka z gumą orbit, bierzemy ile się da - Powiedział Harry, zakłopotany
- A ja mam przez przypadek perfumy damskie, ale tez męskie, więc macie ! - Podała chłopakom adidasa, a my zaczęłyśmy całą wodę pryskać na siebie, aż całe tubka się skończyła.
- Ale tu śmierdzi - Odezwał się Tommo, który leżał na trawie.
- MAsz w jednym rację Louis, nie wiem jak wy, ale ja idę -Wstałam, razeze mną Sarah, na znak, że idzie ze mną . - Ktoś jeszcze ?
Po czym wszyscy staneli. Chociaż nie będziemy musieli iść sami. Szybko dość znaleźliśmy się pod domem Sarah. Przytuliłam ją i życzyłąm jej szczęścia.


~*~

Niall'a i zayn'a już nie widziałam, znikneli już za rogiem ulicy.
- Żyje sie raz - Pomyslałam w myslach i chwyciłam klamkę od drzwi. Rodzice siedzieli na sofie i zaborczo rozmawiali o czymś. Rzuciłam im " cześć " i poszłam w stronę schodów. Na szczęście mama i tata nic ode mnie nie chcieli, Dziekuje Boże ! Kiedy weszłam ndo pokoju, uwaliłam się na łóżko, spojrzałam na zegarek 21:00. Nie chciało mi się za bardzo położyć spać, więc wzięłam na kolana laptopa i po kolei weszłam na twittera i facebooka. Nic ciekawego może jak zawsze, weszłam jeszcze na youtube, posłuchałam niektóre piosenki i odstawiłam laptopa. Weszłam do łazienki gdzie wzięłam kąpiel, umyłam zęby, i przebrałam się w piżamę.

Następny Dzień .


Z pięknego snu, obudziła mnie mama. Zdziwiłam się dość, bo zawsze sama się budzę, no nic. Kiedy wyszła moja rodzicielka, wstałam wycierając zaspane jeszcze oczy.  Podeszłam do lustra jedynie co mogłam wydusić to : POTWÓR. Ubrałam dżinsową koszulę, krótkie spodenki i białe vansy, a na szyję założyłam naszyjnik z wąsem, ponieważ bardzo je lubiłam. Po raz kolejny stałam na przeciwko lustra, zrobiłam sobie warkocza na bok, po ustach pojechałam błyszczykiem. Wzięłam torbe i skierowałam się na dół. Ku mojemu zdziwieniu byłam tam Sarah: była w czarnej bokserce z jakimś napisem,  białe szorty i turkusowe lity. Przywitałam się z nią wzięłam łyk soku pomarańczowego i wyszłyśmy z mojego domu. Skierowałyśmy się w stronę szkoły czyli w prawo. Wszystko dzisiaj było ku mojemu zdziwieniu, ponieważ mama mnie obudziła, Sarah po mnie przyszła i słońce świeciło w Londynie. Wydaje mi się, że coś się szykuje, hah.

Przed wejściem do szkoły Eleanor i Danielle juz na nas czekały, również z nimi się przywitaliśmy. Weszliśmy do szkoły, gdzie też czekali na nas cała piątka chłopaków, zwzięcie o czymś gadali, jako dziewczyny przerwaliśmy im.
- O czym tak gadacie '? - Wtrąciłam się otwierając szafkę, by zmienić książki.
- A o niczym, niczym - Uśmiechnął się szyderczo Harry.
- Aha ...

Kilka dni później ....
Sobota a ja nie mam co robic, zajebiście, nie ? W tej chwili słucham muzyki i siedze nas brzegiem basenu, przyglądam się chmurom i rozmyslam co robić by zabić czas. Nagle ktoś mi oczy zasłonił i o mało co bym do basenu wpadła, obejrzałam się za siebie obaczyłam Sarah i piątkę wariatów.

- CO wy tu robicie ? - Zasmiałam się, po czym wyciągnełam nogi z basenu.
- Jedziemy na rejs !!! - Krzyknął Harry, który wbiegł do domu z Louis'em i Niall'em
- Poszli cię spakować - Powiedział Zayn, który usiadł koło mnie.
- Aha ... - Usmiechnęlam sie szeroko

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Zdążyłam stawić drugi.
Wiem, beznadziejny.
Huhu, Valerie, Sarah,Niall,Zayn,Harry,Liam,Louis,Danielle, i Eleanor
Mają tydzień przerwy od szkoły i jadą na rejs, który zorganizowali chłopaki !
Nastepny chyba pojawi się za tydzień (;

Thanks ! ♥ enjoy xx :D

sobota, 21 lipca 2012

One

- No to spóźnie się do szkoły ! - burknęłam pod nosem, wstając z mojego kochanego łóżka, wstałam z niego kierując się w stronę szafy, po czym wyciągnęłam z niej jasno - brązową boskerkę, na to w biało - czarne paski bluzkę, niebieskie rurki i buty nike za kostkę. Spojrzałam wsię w lustropalcami lekko rozczesałam moje kłaki, i wyszłam z pokoju, już szłam w stronę szkoły, przegryzając mojego tosta, wcześniej zabranego z kuchni przygotowanego przez moją mamę.Jak wspomniałam wcześniej, do szkoły mam blisko, więc w mgnieniu oka przekraczałam placu. Już na samym początku musiałam mówić milion razy " dzień dobry ". Taa, bez kultury tu się nie pokazuj.Przeszedłam już przez drzwi i z daleka zauważyłam dziewczyny, szybszym krokiem do nich podeszłam i na powitanie przytuliłam je.
- Gdzie Sarah ? - Rozglądnnęłam się, by ją odnaleźć
- Eeee, Yyyy, ona nie przyjdzie do szkoły, bo jest podobno chora... - Przerwała Eleanor, a ja jej tylko powiedziałam by kontynuowała.. - No, więc wczoraj wiesz tak lało i była burza. No to my z Louis'em wpadliśmy na pomysł i Sarah z Zayn'em razem poszliśmy nad jezioro i się kąpaliśmy.
Popatrzałam się na El, i zrobiłam tak zwanego " FacePalm".
- No dobra, dobra. Gdzie są chłopaki. ? - Spojrzałam sie raz na jedną, raz na drugą. One tylko wzruszyły ramionami na znak " że nie wiedzą ". - Dobra ja wiem gdzie będą ! Wiem, że Josh ma teraz Chemie, więc powinnien być w klasie 21.
Skierowaliśmy się, i zgadłam był tam przywitałam się z nim, poczym chwilę gadaliśmy.
- Wiesz gdzie są chłopacy ? - Usmiechnęłam się rozglądając się .
- Taa, są w łazience przy Zayn'ie, bo podobno wymiotuje. - Uśmiechnęłam się,i mu podziękowałam. Skierowaliśmy się w stronę klasy 37 - Ponieważ tam mamy teraz geografie. Geografie mamy tak, że chłopak, nie może siedzieć ze chłopakiem, ani nie może siedzieć dziewczyna z dziewczyną, więc Eleanor siedzi z Lou, Danielle z Liam'em, Sarah z Zayn'em, Harry z Sammanthą, a ja z Horanem. Zajelismy miejsca, swoją torbę połoyłam na krzesło Niall'a i zaczęłam się trochę martwić o Malika. W sumie to jest nasz bad boy, ale jeśli mu się coś stało, jakiś może wirus, ale czego bym się nie spodziewała po nic Eleanor, Louis'ie, Sarah'rze i Zayn'ie.. Kilka minut przed dzwonkiem cała piątka pojawiła się w drzwiach sali. Szeroko uśmiechnęłam się w stronę Zayn'a. A on kiwnął głową, że wszystko jest okej. Uff, ulżyło mi. Niall chciał juz usiąśc na swoje miejsce, ale przeszkodziła mu moja torba. Wzięłam ją w położyłam koło ławki. Poczułam wibrację w kieszeni, domyśliłam się, że to mój telefon, wyciągnęłam go po kryjomu, ponieważ nauczycielka od geografi zaczęła swoją teorię. Sms był od Harry'ego, otworzyłam go

" Dzisiaj około 16 : 00 idziemy na piwo, tam przy stawie. Idziesz z nami ? Harry Xxx '



Westchnęłam, po czym mu odpisałam. :

" Taa, postaram się przyjść, tylko nie wiem czy mnie mama puści, bo podobno mogę nie zdać do następnej klasy, ale tak raczej pójdę, skąd będzie piwo ? Valerie xx "



Minutę później mój telefon znów zawibrował :

" Ja załatwiam. Jakie chcesz zwykłe czy smakowe ? harry Xx "



Szybko mu odpisałam:


Smakowe, smakowe . Valerie xx ".


Wysłałam mu, po czym szeroko się uśmiechnęłam w jego stronę. Druga, trzecia, czwarta,piąta, szósta, siódma, no i ostatnia lekcja. Fizyka nam dość szybko minęła, nawet dostałam czwórkę z pytania. Razem z Danielle i Eleanor kierowałyśmy się w stronę wyjścia do szkoły tylko, że zatrzymał nas Niall.
- I co Valerie przyjdziesz nad staw ? - Spytał mi się, po czym ja się lekko uśmiechnęłam i odpowiedziałam mu, że tak. Dziewczyny spojrzały na mnie pytająco. Opowiedziałam im wszystko i się spytałam czy przyjdą, Danielle nie może, bo idzie na zakupy kupić kuzynce prezent, a Eleanor idzie do lekarza. Nadzieja jeszcze w Sarah'rze. Kiedy doszłam do domu, pierwsze moje zadanie to było przekonać mamę ,żebym mogła iść, przekonałam ją tym, że jutro i pojutrze będe jej cały czas pomagać, uff udręka no, ale co mi tam. Poszłam na górę gdzie przebrałam się. Ubrałam białą bluzkę z napisem : " Music is my boyfriend ", czarne szorty, i białe supry, na nos założyłam moje ulubione okulary, wzięłam torbę i wyszłam z domu, kierując sie nad staw.
-Cholera, idę już dwadzieścia minut, a nie widze tego stawu, a nogi mnie już bolą. Czekać, czekać, widze, tam, wszędzie rozpoznam wasze krzyki - Zaśmiałam się i zaczęłam biec, zajdowałam się już w pięć minut na miejscu, podeszłam po cichu, po czym zrobiłam głośne " buuu !!! ". Wszyscy podskoczyli jak poparzeni
- Cześć - Uśmiechnęłam się szeroko, po czym usiadłam koło Louis'a i Niall'a. - Gdzie Malik ?
- Poszedł po Sarah . - Odpowiedział mi Louis szczerząc swoje ząbki, po czym podał mi malinowe piwo, i mu podziękowałam.
- Otwórz Tomlinson ! - oddałam mupiwo, po czym dostałam z powrotem. Usłyszeliśmy krzyki, i obróciliśmy się za siebie, wywynioskowałam, że Zayn niesie Sarah na rekach, a ona się drze, zaśmiałam się pod nosem pomachałam im i wzięłam jednego łyka mojego piwa.
Chwilę później Sarah siedziała koło mnie i kłóciła się z Harry'm o piwo jabłkowe. Jednak Zayn się wtrącił i to moja przyjaciółka dostała.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Zdążyłam napisać. Niewiem kiedy napiszę kolejny, bo jutro wyjeżdżam do babci, i właśnie nie wiem kiedy wrócę. Prosiłam by, że jesli czytasz napisz w komentarzu. Zależy mi (:

Thanks ! enjoy xx ♥

piątek, 20 lipca 2012

INFORMATION ! :)

Cześć nie przedstawiłam się Nicole miło mi :D . Nie będe pisac prologu bo to bez sensu. Nie będzie to zabardzo opowiadanie love story. Tylko o przyjaźni podpowiem, ze Valerie z Niall'em. Tak o przyjaźni moze na końcu będzie tam jakaś miłość, ale narazie nic takiego nie planuje, do jutra spróbuje napisać pierwszy rozdział. Chciałabym dodać, że chłopcy tu są normalni, nie są sławnymi członkami zespołu One Direction. Nie planuje tu ich zrobić sławnymi, choć również na końcu.

Thanks ! enjoy :) xxx

Heroes .

 Valerie Clark - Urodzona 24 marca, 1993, roku. Urodzona w Manchesterze, elcz w wieku pięciu lat przeprowadziła się do Londynu. Uczęszcza do szkoly High School in London. Dziewczyna o brązowych włosach i bujnych niebieski oczach. Kocha supry i conversy, chociaż vansami też nie pogardzi, lubi też bardzo bandany z tego powodu, iż duża ilośc ich posiada. Jej najlepszą przyjaciółkami jest Sarah, Eleanor i Danielle. Ma również przyjaciół najbardziej zwariowanych na świecie. Dla niej w chłopak powinnien mieć wspaniałą duszę, bujną wyobraźnie, charakter i bujne oczy.



Sarah Parker - Urodzona 2 września, 1993 roku. Urodziła się w Londynie i tam mieszka, jak jej przyjaciółki chodzi do szkoło High School. Dziewczyna, która może dużo, ale jest za leniwa. Profesjonalna fotografka, z tego powodu, że umie fotografować, ale ma całe dwie półki aparatów i lustrzanek. Nie jest singielka jak Valerie, Sarah ma chłopaka Zayn'a, za którego by oddała życie. Zastępczyni przywodniczącego klasy, chętnie pomaga innym. W chłopaku szuka pięknych oczu, charakteru, ale również poczucia humoru. Jak to mówi : " Zayn jest tym czym wymagam : ma piękne, oczy uśmiech, charakter, i umie mnie rozbawić łez " .



Eleanor Calder -  16 lipca 1993 roku, urodzona w Manchesterze, ale mieszka w Londynie. Chodzi do szkoły High School. Zwariowana dziewczyna, która ma bujną wyobraźnie, przedewszystkim jest kreatywna. Kocha malować i potrafi w tą stronę dużo osób posyła jej komplementy. Raz bez wogóle nie spała, przez dwa dni. Ma chłopaka Louis'a. Wszyscy ich znajomi, że Eleanor jest damską wersją Loui'ego.


Danielle Peazer - Urodzona 10 czerwca 1993, obecnie zamieszkuje w Londynie, gdzie chodzi do High School z przyjaciółmi. Rozpoznawana z w szkole przez swoje włosy, przez które jest chwalona. Jedna z jej pasji to taniec, co Danielle, na prawdę umie wychodzi jej to znakomicie. Ma chłopaka o imieniu Liam, bardzo go kocha tak jak on ją.



Niall Horan - Urodzony 13 wrezśnia 1993 roku, w Mullingar. Miasto znajduje się w Irlandii. W wieku 12 lat Niall przeprowadził się z rodzicami do Londynu, gdzie teraz przebywa. W szkole ma przezwisko " głomodór ". Nie muszę  tłumaczyć kto to. Wszyscy się dziwią, że tyle je, a wogóle nie tyje. Szybko rozpoznawany przez swój śmiech, ponieważ ma dośc charakterystyczny. Każdy myśli, że był odpoczątku blondynem, lecz na początku był brunet, ale później przefarbował się na blond.


Zayn Malik - Urodzony 12 stycznia 1993 roku w Bradford, kiedy był mały razem z rodzicami i rodzeństwem przeprowadził się do Londynu gdzie aktualnie mieszka, chodzi do High School. Dziewczyny na niego lecą z przystojnego wyglądu, i seksownego zarostu. Nie jest singlem, ma dziewczynę Sarah. Sarah jest dla niego wszystkim.



Louis Tomlinson - Urodzony 24 grudnia 1993 roku, w Doncaster. Kilka dni po jego narodzinach razem z rodziną przeprowadził się do Londynu gdzie do teraz przebywa. W szkole jest nazywanym " Mr. Carrot ". Z tego powdu, że cały czas jadłby marchewki. Kocha paski, szelki, kolorowe spodnie, i tomsy. Ale bardziej od nich kocha swoją dziewczynę Eleanor, sa ze soba już dziewięć miesięcy .



Harry Styles - Urodzony 1 lutego 1993 roku w Holmes Chaple, po rozwodzie rodziców razem z siostrą i mamą wyjechał do Londynu. W wieku dwunastu lat zaczęły mu się robić loczki, z czego w High School jest rozpoznawany.




Liam Payne - Urodzony 29 sierpnia w Wolverhampton, przeprowadził się do Londynu, iż jego rodzice znaleźli akurat tam pracę. Jeden z przystojniejszych chłopakó w szkole. Przewodniczący w klasie, uprzejmy, dżentelmen, i mądry. Ulubieniec nauczycielu. Jest w związku z Danielle.





~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Uffffff Bohaterowie już są.
Chyba z godzinę to pisałam + jeszcze wszyscy mi przeszkadzali w tym rodzice, brat, kot.
Nie będe pisała prologu, ale będzie notatka tłumaczaca dlaczego
enjoy xx :) ♥